Gdy byłem mały i budzono mnie o nieludzkiej porze zwykle ruszałem nogami aby udawać, że już nie śpię. Mama jednak szybko zorientowała się w podstępie. Nauczyłem się więc zdejmować piżame i myć zęby nie przerywając snu. W krótkim czasie stałem się mistrzem w udawaniu nie-spania. Aż któregoś dnia udało mi się pójść do szkoły i wrócić do domu ciągle śpiąc. Tak już zostało. W moim życiu są tylko dwa stany. Śpię albo udaję, że nie śpię. Pozdrawiam was wszystkich. Czasami mi się śnicie. abner
Nooo to głębokie było, co nie? No nie wstydźta się ludziska! Możecie się wpisywać. A jak ktos mi się wpisze, że mądre i głębokie, to ja mu się też wpiszę pod jego wierszami. I nawet napiszę, że się wzruszyłem i wogle. A co mi tam - mogę się nawet naprawdę wzruszyć.
No to piszta, że ładne i "mi się podoba" i będzie fajniście.
a.
ni cy
pyt
Q