wisienka

pyt Q

wisienka sugestywna, zimnobiałozmrożona.

odp A

wisienka sugestywna, zimnobiałozmrożona.
czy tego chcesz czy nie, te¿ jeste¶ wisienk±, a w³a¶ciwie pestk±
Anna pa,pa

odp A

i k³adzie cieñ. niedo¶cigniony malarz ¶mieræ.Nie bêdzie pluæ malarzom w twarz Ju¿ wys³ano za ni± list goñczy Uwaga na martw±  naturê Chowa kwiat  w czarnej opoñczy.
ale ¿e niby co? ¿e zauwa¿ona zosta³am? bardzo dziêkujê :)
Anna pa,pa

odp A

wisienka --------------
¶mierci nie szkolono w umieraniu, a jednak tnie stokrotki, kalie, przebi¶niegi tylko dla ciebie je tnie, i kopie wonny dó³, nowy dom dla cia³a, które nie jest ju¿ twoje, wydrylowane z ciebie jest. jak s³odka wisienka.
broñ bo¿e, nie ¶pij z otwartymi ustami, bo przez nie jak przez uchylone drzwi - wchodzi ¶mieræ, i sypie piach w jedwabisty worek cia³a, i mrozi krew, kradnie ró¿ i k³adzie cieñ. niedo¶cigniony malarz ¶mieræ.
-- Anna pa,pa
Anna pa,pa:
Hej,
Zakladam ze chcesz szczerej, niezabarwionej sympatiami, krytyki utworu.
Wedlug mnie: jest bardzo slabo (i stac Cie na wiecej). Nie widze tez zadnego postepu wzgledem dawnego pisania. Wierze, ze i Tobie to nie wystarcza i piszesz tu liczac na uczciwego kopniaka.
Od poczatku. "Smierci nie szkolono w umieraniu" - po pierwsze nonsens, a po drugie (gorsze): nie ma nic wspolnego z tym, ze ona "tnie". Aby moglo miec cos wspolnego, trzeba by napisac "smierci nie szkolono w zabijaniu".
To, ze tnie roslinki mogloby ujsc, ale - to co robi dalej to juz trywializm, i to w dodatku, brzydko mi brzmiacy. "Wonny dol" - "nowy dom" - czy to NAPRAWDE wydaje Ci sie poetyckie?
"wydrylowane z Ciebie jest. jak slodka wisienka." - to mi najmniej przeszkadza, choc inwersja zdaje sie byc wysilona. slodka wisienka ok! - razi tak bardzo, ze az trudno sie jej oprzec:)
Ale juz dalej: pomysl spania z otwartymi ustami i od razu moje stanowcze: nie. To nie jest nic nowego. To nie Twoje. Ja rozumiem, ze tu opisujesz proces owego drylowania. Ze ona drylujac musi jakos wejsc. Ale ona NIE TAK wchodzi, drylujac. Wzielas inny pomysl, zeby sobie ulatwic, i zabrzmialo nieczysto. (Takie jest moje wrazenie.)
"piach w jedwabisty worek ciala" - niby wiem co tu jest. Niby czuje, co chcialas Przenikanie sie tego co na zewnatrz z tym co w srodku. To w koncu cialo zasypuje sie piachem, a nie nasypuje sie piach do niego No wiec, niech bedzie, ok. Ale: "jedwabisty worek ciala" juz nie. To brzmi karkolomnie i wymyslnie. Meczy moje ucho, a wyobraznia wysila sie - daremnie (donikad nie prowadzi).
"Kradnie roz" - to Twoj pomysl? Brzmi ciekawie i niezle.
I ten malarz - na wyrost wymyslony. Nienalezycie uzasadniony. Puenta bez pokrycia.
Ale to nic, niewazne. Nie da sie omowic wiersza, tego co daje lub nie, biorac pod lupe same jego fragmenty. Logika fragmentow jest nieistotna, jesli te DZIALAJA. Wiec to, co napisalem powyzej, bylo nie do konca powazne. Teraz chce powiedziec o CALYM (nierozszczepialnym) wierszu i o tym, co poczulem czytajac (a czego nie poczulem).
Nie urzekl mnie. Nie zaczarowal. Nie sprawil, ze poczulem: "jak dobrze, ze przeczytalem ten wiersz, a przeciez tak latwo moglbym go nie przeczytac i zwyczajnie przegapic" Nie chce go zapamietac. Nie pokochalem go. Bo kocham to tylko, co jest do bolu szczere. Intuicja ponad technike (dlatego nie chce Ci zarzucac braku techniki, a niedostatecznosc intuicji; nie poleganie na niej). Jesli o smierci, to trzeba o tym, co NAPRAWDE wyrywa sie (czesto nawet nieudolnie! oby nieudolnie!!!) z nas, kiedy natrafimy na nia - nagle i wlasnie najczesciej - niechcacy. Ten wiersz to za malo - jak na smierc! To by bylo dobre na pisanke swiateczna, ale nie na te zagadke ZYCIA, wobec ktorej naprawde jestesmy niemi. Tu, w Twoim wierszu zabraklo tej niemoty. (Za duzo jest popisow, zeby mozna bylo uslyszec Twoje milczenie o smierci.)
Wydaje mi sie, ze sposobem na tego typu rzeczy, jest: przestac "tworzyc poezje" i zaczac od nowa po prostu mowic. Ja to widze tak, ze poeta jest ten, kto wlasnie wyzwala sie z poezji, kto przestaje byc "poeta". Tylko ten, kto nie godzi sie poprzestac na wyuczonym, moze mowic prawdziwym glosem.
Jakos tak to widze. Wybacz brak polskich liter.
A tak poza tym - milo, ze znow jestes.

Dodaj odpowied¼

Tytu³:

Mail: (w celu weryfikacji posta)